Wybory na prezydenta w Stanach Zjednoczonych Rapu

Czy chcemy czy nie, większość z nas w mniejszym bądź większym stopniu żyje tym, co dzieje się za oceanem. Już jutro, obywatele Stanów Zjednoczonych zadecydują o tym, kto będzie kolejnym po Barracku Obamie prezydentem ich kraju. Rap, który z definicji jest muzyką, która ma przede wszystkim wyrażać opinię o otaczającym świecie, już nieraz okazał się niezwykle wartościowym obserwatorem sytuacji politycznej, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji nadchodzących wyborów postanowiliśmy zebrać 5 ciekawszych numerów, które w znaczącym stopniu zahaczają o politykę, przeszłą i współczesną. Odpuściliśmy sobie „Fight The Power”, czy inne oczywiste wybory. C’mon, ile razy można powtarzać dane schematy?

Lil’ Wayne „Georgia… Bush”

Czasy pisania tego numeru przypadają na:

1. Bodaj życiową formę Weezy’ego
2. Tragiczne wydarzenia jakie miały miejsce w Luizjanie, gdzie spustoszenie siał huragan Katrina.

Zamykający mixtape „Dedication 2” ponad siedmiominutowy wykaz własnych umiejętności, którego pierwszą część Lil Wayne poświęca Georgowi Bushowi – ówczesnemu prezydentowi USA. To jednocześnie hołd oddany całej Luizjanie jak i zarzucanie niewłaściwego traktowanie tego rejonu przez Busha, właśnie po katastrofie. Trafne linijki oraz forma za jaką tęsknią dziś fani autora serii „Tha Carter”.

Young Jeezy „My President” f. Nas

8 lat temu nastroje w czarnej części Stanów Zjednoczonych były zgoła odmienne. To właśnie wtedy, na 44 prezydenta tegoż kraju wybrany został nikt inny jak Barrack Obama, pierwszy czarnoskóry człowiek na tym stanowisku. Jeezy połączył swoje siły z Nasem i stworzyli sztandarowy hit, który celebrował tę chwilę. Ciekaw jestem jak na prezydenturę Obamy z perspektywy tych 8 lat patrzy teraz sam Jeezy?

Lupe Fiasco „Around My Way [Freedom Ain’t Free]”

Pierwszy singiel z płyty, która była pierwszą po wyrwaniu się ze szpon majorsa. Lupe od zawsze zahaczał o tematy przede wszystkim ważne, po dziś dzień uważam go za jednego z najinteligentniejszych tekściarzy na scenie. Wraz z czasem kiedy mało atrakcyjne stały się dla niego listy przebojów, nieco został zapomniany przez słuchaczy. „Aroung My Way [Freedom Ain’t Free]” to klasyczny Fiasco. Poruszanie tematów, które zabijają ich kraj od środka od dawna, całość chociaż tekstowo nieco przytłaczająca, produkcyjnie wybitna.

Run The Jewels „Early”

Numer bezpośrednio poruszający temat korupcji w policji, prawdopodobnie nagrany pod wpływem wydarzeń, które miały miejsce w Ferguson i Nowym Jorku w 2014 roku. Killer Mike to człowiek niezwykle szanowany przez społeczność i nie mówię tu tylko o biednych dzieciakach z przedmieść. Sam fakt tego, że mocno wspierał w tegorocznej kampanii Bernie Sandersa powinien świadczyć o tym, że to ważny głos łączący właśnie ludzi z wyższych standardów z tymi gorzej usytuowanymi.

Kanye West „New Slaves”

O ile zapewnienia, że za cztery lata West wystartuje w wyborach prezydenckich możemy traktować z przymrużeniem oka, to trzeba przyznać, że jest naprawdę dobrym obserwatorem sytuacji politycznej swojego kraju. I jest tak od zawsze, w czasach jak latał jeszcze z plecakiem, po dzień dzisiejszy, kiedy jego kolekcje wyglądają raczej jak rzeczy wyciągnięte ze średniej jakości lumpeksu. Anyway, „New Slaves” było pierwszym singlem z „Yeezusa”. Numer niezwykle gorzki, uświadamiający że niewolnictwo tak naprawdę nigdy się nie skończyło. To zbiór uprzedzeń, które utarły się na tyle mocno, że ciężko się tego wyzbyć.

A Wy jak zapatrujecie się na nadchodzące wybory w Stanach? Jesteście świadomi, że w dużym stopniu, kto zostanie prezydentem, będzie rzutowało również też na naszym kraju?