Wiemy, co będziecie nosić za rok

Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy wiecie, jak działa branża od środka. To nie tak, że ciuchy lądujące w sklepach to świeżynki wyprodukowane z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wszystkie kolekcje projektowane są conajmniej rok wcześniej, by potencjalni dystrybutorzy i sprzedawcy wiedzieli, na co muszą się przygotować. Z tego powodu organizowane są targi, na których możemy zapoznać się z nadchodzącymi trendami. Marki przedstawiają na nich sample, czyli prototypy ciuchów, które dostępne będą w sprzedaży dopiero za rok. Dlatego też wybraliśmy się do Berlina na Bright i Seek, czyli jedne z najważniejszych targów dla nas – streetwearowych świrów.

Gdybyśmy mieli wypisać Wam wszystkich wystawców, którzy pojawili się w Berlinie, napisalibyście nam pewnie w komentarzach: „TL;DR”. Pozwolimy sobie jednak oszczędzić Wam czytania ściany tekstu, a podzielimy się z Wami naszymi spostrzeżeniami i przewidywaniami co do tego, w czym będziecie się bujać za rok.

1. Ulica ma się dobrze…

Co prawda odzież uliczna w Polsce znacznie różni się od tej w reszcie Europy, ale mamy kilka wspólnych mianowników z zachodem. Na Seeku wystawiły się marki, które faktycznie można utożsamiać z blokowiskami, odkąd zaczęły fundować nam powrót w czasie do lat 90. Stoiska takich brandów jak Fila, Kappa, Ellesse czy Champion były wręcz oblegane. Będzie dużo dresów, bluz i t-shirtów z dużymi logówkami i kicksów wyglądających na wyciągnięte ze strychu Waszych dziadków. Miło, że streetwear w końcu wygląda na odzież uliczną.

screen-shot-2016-07-28-at-8-53-28-pm

2. … ale jest tylko jedna droga

Odnieśliśmy wrażenie, że wszystko robione jest na jedno kopyto. Marki wykorzystują fakt, że ludzie stali się sentymentalni i masowo przenoszą się w czasie do lat 90-tych. Gdybym mógł pokazać Wam zdjęcia, okazałoby się pewnie, że wszystkie te ciuchy różnią się jedynie logotypami. Tylko co w momencie, kiedy tym samym tropem pójdą inne brandy – nawet te, z których obecnie mamy bekę?

photos-fila-champion-kappa-les-marques-des-annees-90-reviennent-a-la-mode

3. Proste daszki to przeżytek

Pamiętacie, jak za małolata zaginaliście daszki w świeżo kupionych czapkach? Wracamy do dad capów i ta tendencja zbyt szybko się nie zmieni. Popularnych snapów było na targach jak na lekarstwo – zarówno na stoiskach, jak i wśród samych odwiedzających. Swoje wpierdolki produkuje coraz więcej marek, a z największych graczy wyróżniał się głównie ’47.

15167643_10154580167841224_182294143839230344_o

4. Jeans nigdy nie zginie

Pisaliśmy Wam ostatnio o tym, że Levis będzie podczas wakacji zwiedzał polskie miasta ze swoim Tailor Shopem, gdzie będziecie mogli spersonalizować swoje jeansowe ciuchy. I o ile czwarty podpunkt może brzmieć nieco banalnie, to spodziewamy się rosnącej popularności customizowanych katan. Rob Dyrdek powiedział kiedyś, że but to jeden z niewielu elementów ubioru, poprzez który możemy wyrazić swoją osobowość. Jeszcze lepszą metodą jest wypisanie swoich wartości na plecach katan. A że nie każdy chce lub ma czas na majstrowanie przy swoich kurtkach, to naprzeciw wyjdą mniejsze brandy specjalizujące się w jeansie.

cover

5. Koszulki z bazarku?

Dobrze czytacie. Pamiętacie koszulkę Vetements, która wyglądała identycznie jak ta wydana w latach 90-tych z wizerunkiem Snoop Dogga? Kosztowała paręset dolarów, co jest jawnym pluciem w twarz człowieczeństwu, ale faktycznie już niedługo oldschoolowe t-shirty rodem z Krupówek mogą zalać ulice. Metallica, Mobb Deep, Iron Maiden – co prawda koszulki z Waszymi ulubionymi zespołami znajdziecie na każdym ryneczku, ale oczekujecie jednak produktów nieco lepszej jakości. I niedługo możecie takowe dostać.

snoop-dogg-vetements-t-shirt-reaction-002

Przechadzając się po Brighcie, moja uwagę przykuła nazwa marki „Fashion of Christ”. Podszedłem zapytać o genezę nazwy, obczaić ciuszki i poznać właścicielkę. Okazało się, że za brandem stoi artystka, która swoje malunki drukuje na ciuchach. Na pytanie, czy zaliczyłaby się do streetwearu, odpowiedziała twierdząco. Wiecie dlaczego? Każdy chce być dzisiaj streetwearowcem. To chyba najprężniej rozwijająca się kategoria modowa, więc każdy chciałby dorzucić tam swoje trzy grosze.

Long story short, streetwear jest w modzie. A że w modzie są lata 90-te, to apogeum tego trendu możecie ujrzeć na ulicach za rok. I fajnie.

Użyte tagi
,