Van Styles opowiada o życiu, zdjęciach i pracy z pięknymi kobietami [wywiad]

Media społecznościowe bez wątpienia dały możliwość pokazać się każdemu w internecie. Instagram stał się galerią dla profesjonalnych, jak i początkujących fotografów. W tym wysypie twórczym nie łatwo jest się wyróżnić. Nam udało się porozmawiać z człowiekiem, który niewątpliwie reprezentuje swój własny kierunek. Van Styles opowiada dziś o swoim życiu, początkach przygody z fotografią i swoim podejściu do własnej twórczości.

exxist: Pamiętasz pierwsze zdjęcie, które zrobiłeś?

Van Styles: Tak. To było chwilę przed tym jak zdałem sobię sprawę, że fotografia jest tym czym jest dla mnie dzisiaj, ale było to na World Trade Centre podczas tripu skate’owego w NY w 1999.

 

AK-001

exxist: Jak to się stało, że od deskorolki wylądowałeś w branży porno?

Van Styles: Pewnego roku prowadziłem kemp skatowy dla dzieciaków. Christian Mann był ojcem trzech chłopaków, uczestniczących w obozie. Z czasem zostaliśmy przyjaciółmi i z czasem okazało się, że prowadzi firmę produkującą filmy dla dorosłych. Pewnego dnia wyraził chęć zrobienia filmu pornograficznego, który miał oscylować wokół deskorolki. Poprosił mnie o wyprodukowanie go. Miałem wtedy 21 lat i pomyślałem, że praca przy takim projekcie to będzie szalona przygoda.

exxist: Jak jedno i drugie zajęcie wpłynęło na Twoje zdjęcia?

Van Styles: Skateboarding pokazał mi te fajną, kreatywną stronę fotografii. Jazda na desce w latach 90’tych była świetna, a wiele zdjęć z tego okresu sprawiły, że stałem się bardziej otwarty na kreatywnośc i eksperymentowanie. Z kolei nauka fotografii w branży porno pokazało mi tę drugą stronę kreatywności czyli podejście biznesowe do zajawki. Umowy, Zgody na używanie wizerunku modelek, prawa autorskie… Wszystkie te elementy pełniły wielką rolę w moim pojmowaniu fotografii.

exxist: Masz niewątpliwie swój własny charakterystyczny styl fotograficzny. W przypadku zdjęć kobiet, sposób patrzenia i odpowiedniego uchwycenia momentu, był wynikiem obserwacji jako reżyser? Edytor? Czy wypracowałeś to robiąc coraz więcej zdjęć?

Van Styles: Myślę, że z czasem zdałem sobie sprawę, że nauczenie się przekazywania przez obraz tego, co widzę zajęło trochę czasu i sposób robienia tego wciąż ewoluuje. To jest coś, co absolutnie kocham w fotografii.

AK-005

exxist: Mimo, że w Twoich sesjach występują często kobiety znane z filmów dla dorosłych, sam nie pokazujesz ich nago. Dlaczego?

Van Styles: Gdy zacząłem strzelać zdjęcia z moją przyjaciółką, która była aktorką porno, głównym konceptem był fakt, że pełno jest tego typu zdjęć w internecie. Wpadłem na pomysł, że pokazanie ich w innym świetle to może być fajna odmiana. Nie tylko dla nich, ale też dla ich fanów.

exxist: Gdy pierwszy raz złapałeś za aparat, by robić zdjęcia, zakładałeś że poza pasją stanie się to Twoją pracą?

Van Styles: Niekoniecznie. Co prawda pracowałem jako fotograf w branży porno, ale traktowałem to jak pracę właśnie. Dopiero z czasem zacząłem zabierać aparat ze sobą coraz częsciej na tripy skate’owe czy po prostu wypady z przyjaciółmi i zdałem sobie sprawę, że jest to coś, co chcę robić.

AK-003

exxist: Co uważasz za swój największy osobisty sukces?

Van Styles: Jest ich kilka, ale myślę, że zdanie sobie sprawy z tego, że fotografia to jest to co kocham robić w życiu i że postanowiłem tego nie zaprzepaścić.

exxist: Z tego co wiem, nie trzymasz się z fotografami robiącymi podobnie jak Ty zdjęcia dziewczynom. A często trafiasz w internecie na takich, którzy inspirują się Twoim stylem, bądź po prostu próbują odwzorować Twoją pracę?

Van Styles: Nie wiem. Często zostaję oznaczany przez ludzi pod zdjęciami innych fotografów, których styl może być podobny do mojego. Szczerze mówiąc to mam to w dupie. Bardziej dbam o to, żeby szukać samemu inspiracji, a nie przejmować się innymi.

exxist: A na desce jeszcze czasem jeździsz?

Van Styles: Pewnie! Nie tak często jak bym chciał, ale wskakuję na deskę kilka razy w tygodniu.

JS

exxist: Skate Trixxx jest dziełem, które stworzyłeś. Czy obecnie poza zdjęciami zdarza Ci się maczać palce w formacie wideo?

Van Styles: Produkowałem Skate Trixxx. Robię czasem video, ale to praca ze zdjęciami daje mi satysfakcję.

exxist: Twoje zdjęcia poza Instagramem i Tumblr, cieszą oko także i na odzieży. Masz za sobą kilka mocnych projektów i własny brand V/SUAL. Od jakiego projektu zaczęto wykorzystywać Twoje zdjęcia jako grafiki na koszulki?

Van Styles: Tak. Było to zdjęcie jakie zrobiłem Kristinie Rose do kolekcji HUF 4.20 w 2012 roku.

AK-004

exxist: W ofercie na spring/summer 2016 pojawiły się także produkty ze zdjęciami Evidence i Michele Maturo. Dlaczego oni? Jak przy takich projektach wygląda wybór zdjęć, które ostatnie zostaną przeniesione na ciuch?

Van Styles: Kiedy współpracuję z fotografami takimi jak Evidence proszę ich, żeby sami wysłali swoje zdjęcia, które uwielbiają. Wtedy sprawdzamy, które mogę dobrze pasować jako projekty. Uwielbiam, jak fotografowie z którymi pracuję są zaangażowani w proces kreacji. Evidence to piekielnie utalentowana bestia i jestem fanem jego pracy od długiego czasu. Co do Michele, to kilka razu współpracowaliśmy przy sesjach zdjęciowych wcześniej. Jej podejście jest po porstu fajne. Jest kreatywną osobą, więc do jej projektu to ona zaproponowała kadry, które ja następnie przetłumaczyłem na obraz przy użyciu aparatu. Prawdziwa współpraca modelki i fotografa pracujących razem. Koniec końców najważniejsze jest pracowanie ze swoimi ludzmi i po prostu dobra zabawa.

exxist: Co robisz w życiu zatem gdy nie robisz zdjęć?

Van Styles: Poza ciągłum myśleniem o robieniu zdjęć? Jestem raczej nudny. Uwielbiam spędzać czas z moją dziewczyną i naszą córką. Właśnie kupiliśmy dom, więc fajnie jest go razem urządzać. Jazda na desce kiedy mogę, spędzanie czasu z przyjaciółmi, oglądanie filmów, książek fotograficznych i V/SUAL. Zdecydowanie wielką częśc mojego czasu pochłania popychanie do przodu marki i kolaboracje.

Van Styles na Instagramie (link)

Pytał: zulu kuki