Supreme Italia otwiera sklep w Szanghaju

Tworzenie podróbek znaczących marek i ogólnie rzecz biorąc handel takowymi produktami, jednoznacznie wpisuje się w rosnącą popularność firm. Nie jest to zjawisko nowe, ani tym samym szokujące. Są jednak rzeczy, które nie powinny mieć miejsca i znacząco wykraczają poza zabawne koszulki Gucci z cyrkoniami za 10 dolarów u chińczyka.

Aby przybliżyć istniejące problemy, powinniśmy cofnąć się do roku 2017 – głośnej sprawy związanej z otwarciem sklepu pozorującego Supreme w San Marino. Na początku stycznia ubiegłego roku, sąd skonfiskował ponad 120 tysięcy produktów i tym samym nakazał zaprzestanie sprzedaży. Niestety nie odstraszyło to potencjalnych zainteresowanych działalnością i w ciągu ostatniego roku, biznes pod szyldem m.in. Supreme Italia czy fałszywy sklep w Chinach i Barcelonie, działał bez zarzutu. Wpłynęła na to również decyzja Unii Europejskiej, która odmawia rejestracji znaku towarowego właściwej firmy Supreme. W późniejszym czasie mogliśmy zobaczyć chiński event z aktorem udającym Jamesa Jebbia, który przyniósł raczej odwrotny skutek do zamierzonego i przez wiele osób został wyśmiany. Wisienką na torcie była rzekoma współpraca z firmą Samsung, która z dnia na dzień znalazła się na językach wielu portali i fanów marki.

Wspomniany wcześniej sklep Supreme Italia nie przestaje nas zaskakiwać i ogłasza otwarcie lokalizacji w Szanghaju – rzecz jasna z produktami podrabianymi. Informacja widnieje na sporej reklamie w witrynie sklepu w dzielnicy Huangpu co jest równoznaczne z tym, że mimo fali niepochlebnych opinii, fałszywy detalista nadal rozpowszechnia swoją ”firmę”. Niestety wysoce prawdopodobne że nic mu z tego tytułu nie grozi, a prawdopodobieństwo poniesienia jakichkolwiek konsekwencji jest niemalże zerowe. Nie wątpimy, że fani nie dadzą się nabrać jednak wiele osób może nie mieć zbyt dużej świadomości o całej sytuacji, a z pewnością nikt z nas, nie chciałby aby na produktach pod naszym logo, zarabiała osoba trzecia.