Streetwear nareszcie zwrócił się ku piłce nożnej

Co do tego nie ma żadnych wątpliwości – na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy streetwear otwarcie flirtuje z piłką nożną i jej fanami. Do tego musiało w końcu dojść. Młodzi na europejskich ulicach wychowują się na footballu, więc nic dziwnego, że to właśnie ta dyscyplina sportu ma coraz większy wpływ na modę. Postanowiliśmy zabawić się nieco i przewidzieć, jakie trendy mogą w najbliższym czasie zyskać na sile.

1. Sneakersy wzorowane na korkach

Sporo mówi się ostatnio o tym, że Nike ma problemy z marką Jordan. Sprzedaż butów do gry w koszykówkę znacznie spadła i raczej nieprędko się to zmieni biorąc pod uwagę obecne trendy i sukces adidasa. To już nie lata 90-te, kiedy małolaci z wypiekami na twarzy oglądali kolejne wyczyny Michaela Jordana i wydawali ostatnie pieniądze na to, by pokazać się na ulicy w butach swojego idola. Dziś można odnieść wrażenie, że liczy się tylko to, na co jest hype w internecie. A hype jest na wszystko, co osadzone na podeszwie Boost. I na piłkę nożną.

W tym tygodniu swoją premierę miały buty, których targetem byli wszyscy Ci, którzy prawie dwadzieścia lat temu zajarali się piłką oglądając zmagania takich graczy jak David Beckham, Zinedine Zidane czy Patrick Kluivert. Korki, w których bramki strzelali piłkarze, na których się wychowywaliśmy, osadzone zostały właśnie na piance Ultraboost. Zabieg to ciekawy i pomysłowy, wszak piłkarskie świry mogą w końcu wyrazić swoje zamiłowanie do footballu nie tylko na boisku.

Zarówno wśród Sneakerheadów jak i fanów footballu, Predatory nie przyjęły się chyba tak, jak chciałby tego adidas. Owszem, te korki przywołują piękne wspomnienia, ale poddajemy pod wątpliwość, czy akurat tak specyficzny model, z takim językiem, pasuje do nowoczesnego Boosta. Trochę szkoda też, że adidas zdecydował się na niebieską kolorystykę, bo to raczej czarne zapadły w pamięć kibicom na całym świecie. Wątpimy jednak, by w najbliższym czasie adidas nie ogłosił kolejnej premiery…

Zinedine ZIDANE – Euro 2000 – 02 07 2000 – France / Italie – finale – Rotterdam action largeur controle course

2. Szaliki piłkarskie

Odkąd na pokazach mody między innymi od Goshy pojawiły się szaliki wzorowane na piłkarskie, pomysł podchwyciły inne marki. Także te z rodzimej sceny – między innymi Koka czy Prosto.

Wielkimi krokami zbliża się zima i ciekawi jesteśmy, czy to właśnie ten sezon będzie przełomowy i fity na grupach zostaną zdominowane przez te z szalami właśnie. Pamiętajcie tylko, że to nadal jest najważniejszy atrybut kibiców i musicie uważać na dobór kolorystyk w poszczególnych miastach, bo flexowanie się w modnym szalu (na przykład z cyrylicą) może się dla kogoś źle skończyć.

3. Koszulki piłkarskie retro

Skoro moda na lata 90-te trwa w najlepsze i końca jej raczej nie widać, a coraz bardziej popularne wśród hypebestii są koszulki piłkarskie – ciekawi jesteśmy, kiedy nastąpi boom na koszulki piłkarskie retro. Z ciekawości sprawdziliśmy, jakie unikaty można znaleźć w sieci i oto co znaleźliśmy. Powijalibyśmy!

Koszulka Juventusu z sezonu 97-98, długi rękaw, Zidane na plecach – 350 funtów.

Koszulka Realu Madryt z sezonu 97-98, Mijatović na plecach – 250 funtów.

Koszulka Interu Mediolan z sezonu 97-98, Ronaldo na plecach – 150 funtów.

4. Koszulki piłkarskie od największych marek streetwearowych

Nie tak dawno pisząc Wam relację z targów modowych Bright&Seek w Berlinie wspominaliśmy o marce, która do swojej kolekcji włączyła koszulki piłkarskie tylko dlatego, że się dobrze sprzedają. Jeżeli za projektowanie koszulek piłkarskich zabierają się też i wielkie firmy, które z piłką nożną nie mają zbyt wiele wspólnego – takie jak np. Vetements, to śmiało można powiedzieć, że streetwear coraz śmielej zwraca się ku piłce nożnej i to w niej widzi przyszłość.

Inna sprawa, że niektóre takie koszulki wyglądają… komicznie. Inaczej nie potrafimy skomentować umieszczenia na piłkarskich trykotach napisów „Hooligans” i „ACAB Studio”.

Cieszymy się, że piłka nożna staje się coraz bardziej modna, jednak koszulki takie jak te powyżej każą nam stwierdzić, że niektóre trafią do niewłaściwych osób. I jeżeli skejci irytują się faktem, że Thrasher noszony jest przez przypadkowych małolatów, to nie możemy się już doczekać tych zażartych dyskusji na grupach przy fitach w koszulkach PSG.