Raporty potwierdzają śmierć XXXTentacion w skutek strzelaniny

Choć zazwyczaj nie skupiamy się nad wyraz na przygodach, które odbywają się w szeroko pojętym świecie hip hopu, takie wiadomości wydają się być czymś więcej niż upodobaniem muzycznym.

Wczorajszy dzień, okazał się być feralnym dla jednego z amerykańskich raperów znanego pod pseudonimem XXXTentacion, a właściwie Jahseha Dwayne Onfroy. Strzelaniny w USA nie wydają się być niczym zaskakującym jednak mimo wszystko, zawsze wzbudzają sporo emocji – w tym przypadku także i ofiar. Jak informowało początkowo TMZ, raper doświadczył wielu strzałów podczas wyjścia z salonu motocyklów w Miami na Florydzie. Gdy został dowieziony do szpitala jego stan był ciężki, a tuż po godzinie od przyjęcia – zgłoszono jego śmierć. Winowajcami zdarzenia może być dwóch mężczyzn w bluzach, przy czym jeden z nich oddał strzały gdy Jahseh wsiadał do auta.

 

Warto wspomnieć, że XXXTentacion miał zaledwie 20 lat, a jego debiutancki album ”17” ujrzał światło dzienne jeszcze w sierpniu ubiegłego roku. Kolejna płyta ”?” zdobyła pierwsze miejsce na liście Billboard 200. Choć sumienie i stosunki prawne rapera nie należały do łatwych, z pewnością jego kariera zapowiadała się naprawdę dobrze. Wielu znajomych ze świata muzyki podzieliło się swoimi odczuciami na mediach społecznościowych.

Gdy zajrzymy na profil XXXTentacion, widnieję tam Insta Story w którym raper zapowiada imprezę charytatywną, która miała odbyć się w ten weekend na Florydzie. Jest to ostatnia aktywność jaką po sobie zostawił, a nam pozostaję współczuć zarówno rodzinie jak i znajomym, a także fanom, którzy wspierali rapera.