Przytyki, befsztyki, wykrzykniki #4 Tede vs Płomień 81 cz.1

Przytyki, befsztyki, wykrzykniki #4 Tede vs Płomień 81 cz.1

W kolejnej odsłonie cyklu przenosimy się zza oceanu na rodzime podwórko. Konflikt między T.D.F.em a Płomieniem 81 (Onar i Pezet) z 2006 roku, to wydarzenie, które wzbudzało w tamtym okresie multum emocji, skłaniało do wzburzonych dyskusji i niejednokrotnie podzieliło słuchaczy obu obozów.

Prolog, czyli Obrońcy Tytułu vs Gib Gibon Skład

Kontakty obu ekip nie były dobre od początku lat dwutysięcznych. W 2001 roku miała miejsce legendarna bitwa freestylowa między Obrońcami Tytułu (w składzie Eldo, Pezet, Diskret, Dena) a Gib Gibon Składem (Tede, CNE, WSZ). Najciekawszym i jednocześnie stojącym na najwyższym poziomie momentem starcia była wymiana wersów między Tedem a Pezetem. Mimo polotu z jakim nawijał Pezet i ciekawych punchy, to Tede poniżył lirycznie przeciwnika i bezsprzecznie wygrał. Mimo tego, Pezet wspominał, w którymś z dissów, że planował nagrać wspólny numer z Tedasem a rywalizacja ucichła na jakiś czas.

Ukryte zaczepki.

W październiku 2005 roku ukazała się płyta Płomienia 81 pt. „Historie z sąsiedztwa”. W numerze „Co jest” z gościnnym udziałem Nowatora, Tede (a w zasadzie jego kuzyn Staszek) doszukał się wersów Onara wymierzonych w swoją stronę. Chodziło zapewne o linijki nt. bananowego dzieciaka (Tede uważany był za bananowca), platynowej willi (zamiłowanie do biżuterii) oraz panny Tedego (która miała ponoć „szybki romans” z eks-ziomem Tedego – Borixonem).

Odpowiedź zawodnika Wielkie Joł ukazała się jednak dopiero w połowie czerwca 2006, niedługo przed premierą jego albumu „Esende Mylffon”.  Poprzedzony telefonicznym skitem numer „Zamknij pysk” wymierzony jest głównie w Onara. Pada tam kilka kąśliwych linijek, ale prawdziwa liryczna rzeźnia miała się dopiero zacząć.

Szybka wymiana linijek. 

Beef nabrał tempa. W odpowiedzi zespół z Ursynowa puścił numer „Kiedy powiem na osiedlu”. We wstępie Onar wprawdzie zaprzeczał, że dissował Tedego, ale podjął rękawicę. Jego zwrotki obfitują w szydercze punche, jednak brakuje im pazura, a przede wszystkim argumentów. Poruszył jednak temat roli Tedego w „Kryminalnych”. W „Kiedy powiem na osiedlu” pojawia się również Pezet, który w swoim stylu atakuje Tedego, zarzucając mu hipokryzję i celowe robienie wokół siebie szumu przed premierą płyty.

Tede nie kazał długo czekać na odpowiedź i puścił w sieć numer „68” (od ilości linijek). Numer ten nie przechylił zdecydowanie szali zwycięstwa na stronę Tedasa, jednak pokazał, że w klimacie wojny, czuje się on znakomicie. Odbił większość zaczepek ze strony Płomienia i  rzeczowo uargumentował „swoją prawdę”.

Nooooowaaaatuuuuur.

Niespodziewanie na arenie beef’u pojawił się Nowator, urażony przekręcaniem jego ksywy i obśmiewaniem go przez Staszka i Tedego we wspomnianym skicie przed „Zamknij pysk”. Poziom jego diss’u „Usiądź jak stoisz” pozostawię bez komentarza. Umiejętnościami, klasą i argumentami nie umywał się do levelu Tedego i Płomienia. Nowator ośmieszył się w środowisku i nie został potraktowany poważnie.

Tede nie zostawił jednak tego bez odpowiedzi. Wypuścił na Nowatora, moim zdaniem, jeden z najlepszych diss’ów w historii polskiego rapu. Numer „69” to chamska jechanka bez ceregieli. Tede urządził rzeź zawodnika kilka klas gorszego od siebie. Czy potraficie sobie wyobrazić „kundla, który sra gównem z cipska”? Ilość wulgaryzmów, inwektyw i gróźb przekracza granice normy, jednak moc tego diss’u jest niezaprzeczalna a Tedego „chuj obchodzi, że będzie mu smutno”.

Nowator próbował jeszcze odpowiadać, ale jego drugiego diss’u nie pamięta już nawet internet.

Ostatnia runda.

Nowator poległ z kretesem, jednak Płomień 81 nie zamierzał rzucać ręcznika na ring. Kawałek „Knebel w pysk” jest zdecydowanie mocniejszą odpowiedzią niż „Kiedy powiem na osiedlu”. Onar poza mocnymi punchami typu: „Mówiłeś coś oral i anal, jak dla mnie super / twój rap ssie a mój jeszcze rucha go w dupę” wraca do tematu „Kryminalnych”, zarzucając Tedemu, że jest sprzedajny oraz, że ten beef to dla niego tylko sposób na promocję. Jest w tym dużo racji, gdyż odpowiedź Tedego na pierwszy diss Płomienia pojawiła się po ponad 9 miesiącach. Na szczególną uwagę zasługuje jednak przede wszystkim fenomenalnie nawinięta, skurwysyńska zwrotka Pezeta. Poza świetnymi linijkami, jak: „Co do Staszka, gdy z nim śmigasz ulicami / dajecie dowód na to, że nieszczęścia chodzą parami”, porusza również kwestię tego, że VIVA zdjęła program Tedego „Bezele”, bo zmieniła się szefowa (wcześniej mocno hmmm „przychylna” Tedemu) i przyznał, że faktycznie zarabia teraz w tej samej stacji, ale przynajmniej nie robi z siebie klauna („Bezele” to szalony program o bardzo czarnym humorze). Raperzy zapowiedzieli również, że jest to ostatni diss z ich strony.

Wysoki poziom diss’u Onara i Pezeta sprawił, że reprezentant Wielkie Joł podszedł do sprawy ambitnie. Numer „3 korony” to ponad 8 minut rapu na 3 bitach. Tylko zainteresowani znają prawdę, jednak celność argumentów Tedego była porażająca. W kwestii „Kryminalnych” nawinął, że to jego człowiek załatwił rolę Pezetowi, a ten pytał tylko za ile, a nie kogo ma zagrać. W sprawie Vivy uznał, że stacji nie stać było na ich program, więc zatrudnili Pezeta a zarzuty o promowanie płyty beefem zbył po prostu tym, że i tak ma lepsze wyniki sprzedażowe od Onara. Ostatnia część zaskakuje dystansem i pozytywnym przekazem. T.D.F. nie postawił się na pozycji zwycięzcy, zostawiając werdykt słuchaczom: „Kto wygrał beef? Tede, Pezet czy Onar? / wygrał hip-hop jak mawiał Hirek Wrona”.

Kto wygrał Waszym zdaniem?

Druga część starcia między Tedem a Onarem już wkrótce.

Rozkminka: zwróćcie uwagę, jak fenomenalnie wyprodukowane są wszystkie dissy.