Przytyki, befsztyki, wykrzykniki #2 YG vs Dj Mustard

NEW YORK, NY - NOVEMBER 17: (L-R) Rapper YG and DJ Mustard attend "Blame It On The Streets" Special Screening at Tribeca Cinemas on November 17, 2014 in New York City. (Photo by Johnny Nunez/WireImage)

” Przytyki, befsztyki, wykrzykniki” – cykl, w którym prezentujemy znane i mniej znane słuchaczom historie konfliktów między raperami. Hip-hop, jedna miłość, peace and love, ale, bądźmy szczerzy, kłótnie zawsze najbardziej elektryzowały publikę.

 

COMPTON G SHIT

Podczas gdy konflikt między Eazy’m E  a Dr’em Dre i ich ekipami doprowadził na przykład do tego, że Nate Dogg oberwał kijem golfowym, inni gracze z Compton: YG i Dj Mustard pokłócili się za pośrednictwem… INSTAGRAMA.

MY KRAZY LIFE

Wspólny album YG i Dj’a Mustard’a pt. „My Krazy Life”, wydany w marca 2014 roku nakładem Def Jam to esencja klasycznych kalifornijskich brzmień, przeniesionych jednak 20 lat do przodu. Sam Dj Mustard nazywa ten materiał współczesnym „The Chronic” i faktycznie najlepiej pasuje on klimatem do podskakującego lowridera lub cellulitu. Gangsterskie opowieści YG, położone na bitach „Musztardy”, plejada gości (m.in.: Kendrick Lamar, Drake czy Nicki Minaj) oraz hitowe single osiągające milionowe wyświetlenia (w tej chwili „My Nigga” ok. 144 mln wyświetleń), przełożyły się na komercyjny sukces krążka. YG i Dj Mustard święcili triumfy.

REAL G SHIT

Do dziwnego zdarzenia doszło pod koniec grudnia 2014. Nieoczekiwanie komuś strzeliła palma. Dj Mustard zamieścił na instagramie post, w którym żalił się, że ciągle nie dostał kapusty za swoją robotę.

FOTO1

YG nie wytrzymał i w komentarzu zaczął grozić Mustardowi, że wie, gdzie jest jego studio i wypomniał mu, że za swoje zwrotki oraz firmowy już hook-up „Mustard On The Beat, Hoe” też nic nie zarobił. Padło też kilka „fuck” oraz emotikony ze spluwą i wybuchami.

FOTO2

Gangsterzy ochłonęli jednak, postanowili skończyć z „internetowym gównem” i załatwić sprawę jak należy. Umówili się na rozmowę, ale finalnie Mustard nie odbierał od YG telefonu, czego ten nie omieszkał wrzucić na insta.

FOTO3

Cała sprawa rozwiązała się kilka dni później, kiedy, kolejny raz za pomocą mediów społecznościowych, panowie wrzucili wspólne zdjęcie i zapewnili, że między nimi wszystko gra a ostra wymiana zdań okazała się nieporozumieniem. Przy okazji w rozmowie Dj’a Mystarda z MTV oberwało się Def Jam i kilku nieprawilnym ziomkom.

ROZKMINA

Sprytny ruch marketingowy, ain’t it?

Użyte tagi
, ,