graffiti ma się dobrze. o ile jest dobre.

Patrząc na dorobek wielu artystów, nie tylko tych, którzy tworzą szeroko pojmowany street art, zawsze najważniejszy był dla mnie styl. Ci, którzy są świetni technicznie, ale nie wypracowali sobie przez lata czegoś co sprawia, że błyskawicznie przypisujemy pracę konkretnej osobie – po prostu giną w tłumie świetnych rzemieślników.

I dziś właśnie przedstawiam wam gościa, który może nie jest tak rozpoznawalny na świecie jak Space Invader czy Banksy, ale ma to coś. Ten pierwiastek unikatowości, który sprawia, że gdy raz poznamy jego prace to już zawsze widząc je gdzieś, będziemy potrafili rozpoznać autora.

Brytyjczyk Peter Preffington, bo o nim dziś mowa, tworzy graffiti. Mówiąc inaczej – bawi się literkami. Ale to w jaki sposób te literki łączy – czyni go wyjątkowym.

No i zadanie dla was. Czy jesteście w stanie odczytać wszystkie prace Petera bez problemu?

autor: Kacper Korzeniewski