Patagonia zamyka swoje sklepy na czas protestu klimatycznego

Zważając na działalność i korzenie kalifornijskiej marki, jasno wyrażające troskę o środowisko i zrównoważony rozwój, decyzja o udziale w strajku klimatycznym nie powinna nas zaskoczyć.

Odważny protest ma wyrażać sprzeciw wobec aktualnej sytuacji środowiska. Rozpocznie się już 20 września i będzie trwać przez cały tydzień. Jak wspomina sam Rose Marcario – dyrektor generalny Patagonia, przedsiębiorstwa przez dziesięciolecia wykorzystywały dla zysku zarówno pracowników ale i powietrze, wodę, ziemię, i wszystkiego co powinniśmy dzielić i o co dbać. Dodaje, że zmieniający się klimat przyczynia się do katastrof naturalnych jak i niedoborów wody, jedzenia, a co najważniejsze – zbliża do największej klęski gospodarczej w historii. Te, i wiele innych powodów, skłoniło firmy takie jak m.in. Patagonia, Opening Ceremony, Tumblr do strajku, otworzenia oczu wielu z nas. Do protestu dołącza m.in. Burton – opłacając czas pracowników za udział w demonstracjach w zamian za godziny spędzone w pracy. W dniu rozpoczęcia, uniemożliwi dokonywania zakupów za pośrednictwem strony internetowej na okres 24 godzin przekierowując zainteresowanych na platformę Global Climate Strike.

Ruch ze strony firm jest nie tylko znaczącym krokiem ale i szansą na wykorzystanie swojej popularności, która pomoże uwydatnić problem zwracając uwagę wielu osób. Nikt nie zadaje sobie pytań czy takowe działania przyniosą skutki – jeśli uczestniczy w proteście ponad 100 firm, wydarzenie z pewnością nie obejdzie się bez echa, trafiając tym samym do innych odbiorców czy potencjalnych klientów.