Sprawdziliśmy już Obecność 2! Ty też musisz [recenzja]

Wytwórnie filmowe odkąd sięgam pamięcią oswajały nas z myślą, że kino to przede wszystkim biznes. Większość filmowych sequeli cieszy producentów budując pokaźny box office, ale po drugiej stronie ekranu rozczarowuje widzów zdobytych pierwszą produkcją. Jeszcze wyraźniej widzą to fani horrorów.  Jako pasjonat tego gatunku filmowego nie jestem rozpieszczany. Naprawdę przerażających filmów jest, jak na lekarstwo, a kontynuacje są beznadziejne. W ostatnich latach najbardziej razi w oczy druga część (i kolejne) Rec’a lub Sinister 2.

Po obejrzeniu pierwszej części „Obecności” byłem zachwycony. Wszystkie potrzeby widza łaknącego strachu zostały zaspokojone. Wielokrotnie wracałem do tej produkcji i bardzo szybko dzieło Jamesa Wana znalazło się na samym szczycie hierarchii moich ulubionych horrorów. Gdy dowiedziałem się o realizowaniu drugiej części filmu z dość sceptycznym nastawieniem czekałem na premierę. Wytwórnia Warnes Bros przedstawiając kolejno trzy genialne zwiastuny pozwoliła mi uwierzyć, że tym razem zasada słabych sequeli może zostać złamana.  Bezpośrednio przed pokazem przedpremierowym w moje ręce trafiła zapowiedź filmu w 360 stopniach ! Przez moment poczułem się, jakbym był lokatorem nawiedzonego domu w Enfield. Świetna robota Warner Bros !

 

Druga część filmu oparta jest na wydarzeniach z północnego Londynu lat 70tych. Oparta na faktach fabuła bezpośrednio bazuje na zapisach z archiwum Warenów. Horror opowiada o matce samotnie wychowującej czwórkę dzieci, w której role wciela się Frances O’Connor. Podobnie, jak w pierwszej części członkowie rodziny są nękani przez złego demona. Myślicie jednak, że fabuła nie jest w stanie Was niczym zaskoczyć? Nic bardziej mylnego! W filmie pojawia się mnóstwo zwrotów akcji i właściwie próżno się w nim doszukiwać przewidywalnych momentów.

cdb07fe52edfc220cecf3f84017ef78e_L

original

 

Dodatkowym bodźcem potęgujących uczucie strachu jest świadomość, że niemal wszystko wydarzyło się naprawdę – 40 lat temu. Realizm tych zjawisk może potwierdzać fakt, że scenariusz oraz cały film był opracowywany przy współpracy z prawdziwą bohaterką, czyli Lorraine Waren.

Na zdjęciu Lorraine Waren – rzeczywista bohaterka wydarzeń w Londynie. 

IMG_7862.dng

„Obecność 2” to nie tylko obowiązkowa pozycja dla sympatyków horrorów. To przede wszystkim świetnie wykonany film, w którym wszystkie elementy od efektów specjalnych po aktorstwo współgrają wyśmienicie.  Nie zabraknie w nim komediowych, czy romantycznych momentów. Jednym  z najbardziej charakterystycznych, który nie umknął uwadze społeczności internetowej i rozpoczął falę komentarzy na YouTube pod owym utworem jest wykonanie przez głównego bohatera Eda Warena piosenki autorstwa Elvisa Presleya „Can’t Help Falling in Love”.  Ale nie dajcie się zwieść. To horror z prawdziwego zdarzenia i nie polecam go osobom o słabych nerwach.

obecnosc 2

 

Dużym smaczkiem jest ubarwienie końcówki filmu prawdziwymi zdjęciami wykonanymi podczas interwencji Warenów (podobnie, jak w pierwszej części). Nieczęsto miewa się okazję ujrzeć siedzących w bezruchu odbiorców. Nigdy nie zapomnę zszokowanych twarzy widzów, którzy po zakończeniu seansu nie opuszczali automatycznie swoich miejsc. Premiera filmu w Polsce odbędzie się 17 czerwca. „Obecność” obowiązkowa!

 

why-the-next-conjuring-film-should-take-place-in-amityville-enfield-poltergeist-invest-344748

1-bTkH229dyx-UBZO8D2WWnA

 

Łukasz Abramowicz