Local Heroes i ich Pussy Power!

Mamy wiosnę, więc duet z Local Heroes czyli Areta Szpura i Karolina Słota wychodzą do nas z iście kobiecą propozycją. Tudzież dziewczęcą. Anyway, skierowaną do płci pięknej.

Całość utrzymana w modnych w tym sezonie pastelowych kolorach, na których czele stoją błękit i róż. Tradycyjnie dla tej marki nie zabrakło przesłodkich naszywek i kolorowych haftów.

Local-Heroes-3 Local-Heroes-8Local-Heroes-4Local-Heroes-5Local-Heroes-9

Jako że na salony zdecydowanie powraca jasny, surowy denim, mamy tutaj takową propozycję w postaci kurtki i według mnie świetnej sukienki.

Local-Heroes-2Local-Heroes-7

Zdaje się, że ponownie widzimy też…welur!

Local-Heroes-10 Local-Heroes-11

Nie ciężko domyślić się dla kogo przeznaczona jest owa kolekcja. Hasła wskazują same na siebie. Tytułowe „Pussy Power!” przeplatane „I <3 pussy”, „Girls rock” czy „Not for everyone”. No, dość charakterystyczny i kontrowersyjny zabieg.

Local-Heroes-12Local-Heroes-6

Cóż, dziewczynom trafiło się trochę jak ślepej kurze ziarno, idealnie wstrzeliły się w gorący temat zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Mam nadzieję, że nikt z Was nie pomyślał nawet przez chwilę, że zrobiły to z premedytacją, a jeśli są tu takie osoby to pragnę wyprowadzić je z błędu. Kolekcji nie tworzy się w 2 dni, serio.

Niemniej jednak feministyczne hasła doskonale wpisują się w to co dzieje się aktualnie w naszym kraju. Hm… osobiście jak tak sobie na to patrzę z boku to opadają mi ręce i w sumie to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Wiecie, to taka typowa bezradność na czyjąś totalną głupotę i ignorancję, gdzie jesteśmy święcie (a może  w tym momencie to średnio adekwatne słowo) przekonani, że mamy rację i twierdzi tak również ponad połowa świata, a mimo wszystko znajdzie się kilku kolesi, którzy nie mając zielonego pojęcia o byciu głową rodziny, a już kompletnie nie mając żadnego pojęcia o byciu kobietą, wypowiadają się za nas i tak na prawdę…przeciwko nam. Jakie jest moje zdanie na ten temat? Jestem stuprocentową kobietą.  Chcę mieć prawo wyboru. Chcę decydować o samej sobie i o swoim ciele. Chcę sama stwierdzać czy jestem na tyle silna psychicznie i finansowo by urodzić i wychowywać chore dziecko. Chcę mieć prawo do ratowania własnego życia w momencie jego zagrożenia. I jeszcze jedno. Nie chcę mieć na głowie prokuratora za każdym razem, kiedy dziecka mimo że chcę, to z przyczyn niezależnych ode mnie nie uda mi się urodzić.

Autor: Ylon

Użyte tagi