Sztuka fotografii Pole Dance w obiektywie Katarzyny Milewskiej [wywiad]

Pole dance, czyli taniec na rurze do niedawna kojarzył się bardzo jednoznacznie ze względu na swoje erotyczne zabarwienie. Coraz częściej jednak postrzegany jest jako dyscyplina sportu. Nie ma co się dziwić. W końcu wymaga ogromnych pokładów energii i pomaga bardzo mocno kształtować i wzmacniać sylwetkę. Rozmawiamy z Kasią Milewską, której hobby w postaci fotografii tancerek i tancerzy pole dance pomaga zmienić stereotypowe myślenie o tej dyscyplinie. Fotografia sportowa to jej konik i jako jedna z niewielu fotografów w Polsce potrafi „ugryźć temat” jak należy.

exxist.pl: Cześć Kasiu! Powiedz nam skąd wzięła się u Ciebie zajawka na fotografowanie tej konkretnej, dość specyficznej, w Polsce wciąż mało, ale prężnie rozwijającej się dyscypliny sportu?

K.M.: Rozumiem, że chodzi o Pole Dance. Ta historia ściśle wiąże się z tym jak w ogóle zaczęła się moja przygoda  fotografi na poważnie. Na studiach pracowałam w warszawskiej szkole PD – OH LALA, a że fotografią bawiłam się od zawsze, dość naturalnie wyszło, że zaczęłam robić zdjęcia instruktorm. Okazało się, że całkiem fajnie to idzie. W pewnym momencie miałam dość pracy za biurkiem i stwierdziłam, że pora spróbować, pomyślałam, że podobną pracę znajdę zawsze, a jak nie teraz to kiedy? Tym sposobem jestem tu gdzie jestem i cieszę się tym, że robię to co kocham.

 

marta-janda

Na zdjęciu: Marta Janda

exxist.pl:  Czy sama próbowałaś kiedyś pole dance’u, a może systematycznie go trenujesz?

K.M.: Tak, trenowałam PD przez 2,5 roku, bardzo ułatwia mi to pracę, znam figury, wiem z której strony, wiem co i jak 🙂 Niestety na pewnym treningu spadłam z ok 2m, wydaje mi się, że gdyby nie materac mogłabym zrobić sobie poważną krzywdę – ten wypadek spowodował, że zblokowałam się i od tamej pory zwyczajnie boję się ponownie wejść na rurkę. Może kiedyś wrócę.
exxist.pl: Ja od jakiegoś czasu uczęszczam na zajęcia PD. Początkowo wybrałam się tam w jednym celu – by wzmocnić sobie górę ciała, która jest bardzo słaba. Jednak z zajęć na zajęcia poczułam, że dzięki nim czuję się jeszcze bardziej kobieco i to jest mega fajne uczucie. Ty na co dzień masz styczność z wieloma niesamowitymi dziewczynami trenującymi pole dance, więc zapewne znasz też ich historie z nim związane. Czy jakieś z nich są na tyle wyróżniające, że zapadły Ci w pamięć?

K.M.: Nie kojarzę żadnej niesamowitej historii 😉 Dużo rozmawiam z dziewczynami, każda z nich mówi, że PD to jest to coś. To nie jest sport dla wszystkich – boli, piecze, zmusza do pokonywania własnych barier. To trudna i wymagająca dyscyplina, każdy nowy trick to niesamowita satysfakcja! PD daje niesamowitą pewność siebie, nie wspomnę już o oczywistych korzyściach jakie daje regularny trening.

agnieszka-piaskowska

Na zdjęciu: Agnieszka Piaskowska

exxist.pl: A może znasz inne powody dla których kobiety decydują się trenować pole dance?

K.M.: Wydaje mi się, że to tak jak z każdym innym sportem – powodów aby zacząć trenować będzie tyle ile osób które trenują.
exxist.pl: W naszym kraju mam wrażenie PD nadal jest jednak bardziej jednoznaczny, gdy tak na prawdę ja osobiście śmiało nazywam to dyscypliną sportu i czekam tylko aż będzie jedną z konkurencji olimpijskich. Na zawodach wystąpienia przybierają też nieco charakteru teatralnego, mają swoją fabułę. Jakie jest z kolei Twoje zdanie na ten temat?

K.M.: Zawody PD mają kilka odsłon – pole art, pole sport, exotic, jest też pole theatre o najbardziej teatralnym charakterze. Dla mnie to tylko i wyłącznie sport. Nigdy nie patrzyłam na to inaczej! To jest na prawdę wymagająca i bardzo ciężka dyscyplina. Połączenie akrobatyki, treningu siłowego i tańca – przepiękny i wszechstronny sport.

 

agata-biernat

Na zdjęciu: Agata Biernat

exxist.pl: Dyscyplina sportu o której mówimy jest coraz bardziej powszechna także wśród mężczyzn. Dowodem na to są zdjecia na Twoim koncie na Instagramie. Jak myślisz, dlaczego mężczyźni zaczęli interesować się sferą, która powszechnie kojarzona jest raczej z kobiecym światem? Czy z racji swoich predyspozycji fizycznych radzą sobie lepiej niż kobiety?

K.M.: Nie powiedziałabym, że jest to sfera powszechnie kojarzona z kobiecym światem. Może dlatego, że od samego początku mojej przygody z PD spotykałam mężczyzn… Dla mnie to po prostu naturalna sytuacja. Radzą sobie równie dobrze. Mężczyźni są silniejsi, więc mają tę przewagę, ale czy lepiej?! To już chyba zależy od odnioru widza i jego własnej oceny. Jedni wolą siatkówkę mężczyzn, inni kobiet. Wydaje mi się, że z PD jest tak samo.

 

exxist.pl: Poza fotografią pole dance uskuteczniasz też sesje zdjęciowe z polskimi trenerkami, możesz pochwalić się z kim ciekawym do tej pory zrealizowałaś takie sesje, a kogo jeszcze chciałabyś odhaczyć na swojej liście?

K.M.: Tak, zajmuję się ogólnie, szeroko pojętym sportem. Pracowałam z Kasią Bigos (z Kasią pracuję najwięcej i bardzo dużo jej zawdzięczam), Martą Witecką, Julitą Kotecką, Anią Kozłowską, Zuzią Kijanowską, Martyną Majak – to chyba ekipa do której najczęściej wracam. Pracowałam przy 2 sesjach z Joanną Jędrzejczyk i to było bardzo fajne doświadczenie. Chyba nie mam nikogo takiego kogo bym chciała odhaczyć. Dużo czasu spędzam na Instagramie. Czasami znajdę tam kogoś i myślę sobie, że fajnie by było, najczęściej jednak są to osoby zza granicy.

 

kasia-bigos

Na zdjęciu: Kasia Bigos

exxist.pl: Mam wrażenie, że w fotografii sportowej czujesz się jak ryba w wodzie. Czy faktycznie tak jest? Są jeszcze jakieś tematyki fotografii, z którymi lubisz obcować?

K.M.: Oj tak! Zdecydowanie! Sport od zawsze był w moim życiu, od zawsze coś trenowałam, skończyłam warszawski AWF – to jest trochę tak, że po prostu czuję że się na tym znam, wiem co robię. Co do innych tematyk – kocham fotografować baletnice czyli taniec, chociaż ja to podciągam trochę pod sport (śmiech).

dominika-staniszewska-2

Na zdjęciu: Dominika Staniszewska

 

Pytała: Ylon

Użyte tagi