Hip Hop 2.0 sygnowany jakością Que [recenzja]

Gdy internet 13 lat temu wchodził w kolejny etap swojego rozwoju i zaczęto generować witryny internetowe na podstawie treści użytkowników zmieniło się oblicze sieci. Wtedy to zwykły użytkownik przestał być biernym odbiorcą, a stał się aktywnym twórcą. Proces ten nazwano Web 2.0.  Dziś razem z Quebonafide, wchodzimy w proces Hip Hop 2.0., czyli muzykę tworzoną przez młodych i zdolnych raperów nowego pokolenia, którzy własnym sumptem bez zaplecza „mejdżersów” pną się na szczyt polskiej rap sceny.

17 czerwca 2016 roku Quebonafide wraz ze swoim labelem QueQuality wydał składankę z 16 premierowymi utworami, nazwaną „Hip Hop 2.0”. Jak mówi sam autor „Młoda fala raperów […]. Mając swobodny dostęp do nowych technologii, mogą tworzyć i nagrywać praktycznie bez ograniczeń, inspirując się muzyką z całego świata. To ta różnica dzieląca ich od o 20-lat starszych kolegów, którzy mieli znacznie trudniejszy start.” Na krążku znajdziemy całą plejadę młodego pokolenia, która mimo swojego wieku zaczyna robić szum na scenie i jest godnym następcą dla dzisiejszych „dinozaurów” sceny. Wśród nich znajdziemy takich młodych raperów jak: Kaz Bałagane, Wac Toja, Kartky, Deys, Filipek i wielu innych. Oczywiście nie mogło na krążku zabraknąć całego inicjatora – Quebonafide, który sprawnie otwiera i zamyka album.

Mimo nadchodzącego lata oraz słońca za oknem album wydaje się być „ciężki”. O czym informuje nas już Intro, które ma tak modne dziś trapowe zacięcie i to ono jakby dyktuje dalszy klimat albumu. Warstwa muzyczna krążka to dzieło wielu producentów, jednak śmiało można stwierdzić, że pomimo takiego wachlarza beatmakerów koncepcja albumu została skrzętnie zachowana. Miało być nowocześnie, syntetycznie, momentami energicznie, a czasami do naszych uszów miały dobiegać dźwięki inspirowane klasyką. Podkładom nie można niczego zarzucić, słucha się ich bardzo przyjemnie i nadają mocnego wyrazu tej składance.

Tytuł albumu jest naprawdę trafiony, gdyż sięgając pamięcią 16 lat wstecz ówcześni młodzi raperzy nie eksperymentowali zbytnio ze swoim brzmieniem. Dzisiejsza generacja Hip Hopu 2.0 nie boi się stawiać odważnych wersów, bawiąc się przy tym swoim wokalem, sposobem kładzenia głosu na bicie.  Młode pokolenie bardzo inspiruje się zachodnim stylem zza oceanu. Widać to bardzo wyraźnie w utworze Nieznanegoklarenza, który niczym amerykańskie młode pokolenie próbuje podśpiewywać wersy z delikatnie nałożonym efektem autotune.  To też pokazuje jaką drogę przebył hip hop. Jeszcze 8 lat wstecz raper używający autotune w swoich utworach byłby skazany na wyklęcie. Dziś młodzi raperzy bawią się muzyką, kombinują i rzeźbią różne twory, bo przecież o to w tej muzyce chodzi. Miło się słucha, gdy np. Wac Toja z ogromną lekkością bawi się na zwrotkach i refrenie na feacie z Quebo, czy w swoim kawałku.

Jednakże, jeśli klimat na Hip Hop 2.0 wydaje wam się za ciężki, toporny i „mulący” do wydania preorderowego dodano niespodziankę. Elektryka to Projekt który był owiany tajemnicą do samego dnia premiery. Quebonafide wraz z 2stym dołączyli do przedpremierowego wydania blendtape. Który ma bardzo energiczne zacięcie, bo inaczej nie można nazwać Zwrotek Quebo, Białasa i Abla kładzionych na bicie Rihanny lub Ciry w refrenie z Seleną Gomez.  Wszystko okraszone zabawnymi zapowiedziami znanych YouTuberów – Człowieka Wargi (zDupy) oraz Czarka (Abstrachuje). 2sty już nieraz pokazał, że blendy to jego mocna strona i tym razem również nie zawiódł.

Podsumowując składanka Hip Hop 2.0 to dobry materiał. Fani, którzy są przyzwyczajeni do stylu, który reprezentują młodzi raperzy nie zawiodą się, gdyż na ścieżkach przedstawiono kwintesencje młodego pokolenia oscylującego wokół stajni Que. Łatwy dostęp do zaplecza muzycznego sprawił, że młodzi raperzy w swoich kątach szlifują technikę i bawią się tworząc, aby później wypłynąć razem z falą robiąc nieco szumu. Nawet, jeśli album może wydawać się zbyt ociężały, to polecam każdemu by sprawdził, choćby po to aby zrobić sobie aktualizację młodych wilków, czyli potencjalnych wyjadaczy na kolejne lata.

Przypominamy, że odsłuch całej płyty już dostępny na YouTube.

Autor: Rafał (Dyktafonografika.com)