adidas odpowiada na oskarżenia w sprawie niskich płac

Na początku tego tygodnia Daily Mirror w swoim artykule doniósł, iż pracownicy ulokowanej na terenie Chin, fabryki adidasa zarabiają ledwie 147 GBP miesięcznie. Co za tym idzie, osoby te za swoją wypłatę nie tylko nie mogą sobie pozwolić na zakup nowej pary Yeezy na dropie, która w retailu kosztuje 3 GBP więcej (jakby im to było w ogóle w głowie), ale też na (nie oszukujmy się) godne życie, nawet na terenie swojego kraju (warto zauważyć, iż ceny żywności w państwie środka, wbrew błędnemu przekonaniu wcale nie są takie niskie). Brytyjski dziennik wspomina również, że pracownicy fabryki w skali miesiąca przepracowują zdecydowanie więcej godzin, niż powinni oraz o szeregu innych spraw (polecamy sprawdzić link).

W odpowiedzi na zarzuty sportswearowy gigant z Niemiec sprawę skomentował w następujący sposób:

„We only conduct business with overseas manufacturers who work in a fair, honest and responsible manner. We have strict procedures in place to ensure that the individuals employed to make adidas products are paid and treated fairly.” 

„Swoje kontakty oraz działania biznesowe prowadzimy tylko z zagranicznymi producentami, którzy pracują w sposób uczciwy, jasny oraz odpowiedzialny. Stosujemy ściśle ustalone procedury, których celem jest zapewnienie, iż osoby zatrudnione w celu tworzenia naszych produktów są należycie wypłacane oraz traktowane uczciwie.”

Przedstawiciele niemieckiej marki dodali również, że prowadzą działania, mające na celu zwiększenie standardów życia pracowników fabryk świadczących usługi na rzecz adidasa.

Warto również wspomnieć, iż problem wypłat w krajach takich jak Chiny to naprawdę spora trudność. Z jednej strony łatwo zarzucić dużym firmom korzystanie z usług taniej siły roboczej, która teoretycznie mogłaby z takich usług zrezygnować i zatrudniać pracowników w fabrykach, gdzie płace są znacznie wyższe (czyli nie na terenie Chin). Z drugiej jednak musimy pamiętać, iż pracownicy, znajdujący zatrudnienie w tak „tragicznych” wręcz dla nas warunkach, nie znaleźliby prawdopodobnie zatrudnienia w innym sektorze rynku, gdzie mogliby zarabiać większe pieniądze i podnieść standardy swojego życia. Najpewniej zostaliby po prostu bezrobotni. To bardzo smutne, jednak problem jest naprawdę ogromnych rozmiarów i gorąco polecamy wszystkim zapoznanie się z licznymi publikacjami (dostępnymi w internecie) i traktującymi na ten temat.

Użyte tagi