5 kolejnych miejsc, do których wysłalibyśmy Quebonafide

Prawie cała Polska cieszy się dzisiaj z sukcesu Kuby, którego Egzotyka wylądowała na pierwszym miejscu oficjalnej listy sprzedaży. Specjalnie nas to nie zaskoczyło, bo takiej płyty w polskim rapie jeszcze nie było. A że wszystkie numery znamy już prawie na pamięć i wciąż nam mało, wytypowaliśmy cztery kraje i jeden kontynent, które mogłyby znaleźć się na epce „Dla fanów Egzotyki”.

1. Kuba

Na początek – zasłużony odpoczynek. W nagrodę za świetną płytę, wysłalibyśmy Kubę na Kubę. Domyślamy się jednak, że nie wysiedziałby zbyt długo na leżakach nad morzem, więc prędzej spodziewalibyśmy się rozkminkowego numeru bez kubańskich cygar i starych fur bez dachu.

2. Rosja

Wiemy, że Kuba ma zdrowy dystans i wie, że nie każdy Rosjanin to komunista. I że tak naprawdę z naszymi sąsiadami ze wschodu łączy nas wiele więcej, niż ciężka historia. Brud rosyjskich ulic, dresy z lat 90-tych i feacik jakiegoś znanego rapera. Tak to widzimy.

3. Jamajka

Skoro sytuacja jest już jasna i Kuba przyznał się, że znów lubi sobie pokasływać… Jesteśmy przekonani, że numer nie wyglądałby tak, jak znacząca większość polskich numerów rapowych o jaraniu. Może przy okazji uda się namówić Usaina Bolta na jakąś gierkę na Orliku.

4. Izrael

Żydowska muzyka jest na tyle specyficzna, że gdyby któryś z polskich producentów wysmażył bit w tych klimatach, dostalibyśmy od Quebo numer, jakiego Polska jeszcze nie słyszała.

5. Antarktyda

Skoro nieco chłodniejsze klimaty inspirują go do tak głębokich i prawdziwych numerów jak Zorza, to my chcemy więcej. Kilka lat temu nie udało się internautom wysłać tam Tedego (w głosowaniu na redbull.com wygrały Hawaje), więc przyda się w końcu ktoś, kto nam tę Antarktydę przybliży. A lepszego reprezentanta polskiej sceny niż Quebo, naprawdę ciężko nam znaleźć.

31f6445b0021f7469c3addc468c1dcf12c1465b0

  • Kamil Hinca

    Jamajka 😀

  • Patryk

    A może tak Wietnam?