4 płyty, które miały dzisiaj premierę i powinniście je sprawdzić

Dzisiaj w nocy wyszło tyle płyt, że jeżeli macie urlop, to moglibyście przez cały dzień słuchać nowości. Wybraliśmy zatem dla Was cztery płyty, które powinniście obczaić w pierwszej kolejności.

1. A$AP Mob – Cozy Tapes Vol. 2

O północy A$AP nareszcie wypuścili długo wyczekiwany przez wszystkich Cozy Tapes Vol. 2. Zawierający 17 tracków album jest kontynuacją części pierwszej, wydanej w zeszłym roku. Wśród gości znajdziemy takich graczy jak Gucci Mane, Frank Ocean, Future, Travis Scott, 21 Savage, Migos, Dave East, Chief Keef czy Schoolboy Q. Wypuszczone wcześniej single Raf i Feels So Good narobiły nam tylko smaka, więc od tej płyty zaczniemy.

2. Action Bronson – Blue Chips 7000

Od zapowiedzi tego albumu na Twitterze do dzisiejszej premiery minęło naprawdę sporo czasu. W międzyczasie raper kilka razy wspominał, że płyta pojawi się niedługo, ale ciągle pojawiały się jakieś komplikacje związane z samplami. W kwietniu doszło nawet do tego, że zdenerwowany Bronson napisał do swojej wytwórni na Twitterze: “Put my motherfuckin album out”. Później posypał jednak głowę popiołem i przyznał, że zwłoka nastąpiła z jego winy, bo użył… rosyjskich sampli z 1974 roku. 

Blue Chips 7000 na szczęście mimo wielu perturbacji w końcu ujrzał światło dzienne. Dostajemy 13 tracków, na których gościnnie dograli się Rick Ross, Big Body Bes, Mayhem Lauren i Jah Tiger.

3. XXXTENTACION – 17

Debiutancka płyta jednego z najbardziej kontrowersyjnych raperów młodego pokolenia. Raper wcześniej opisywał ten album jako projekt dla fanów znajdujących się w depresji, w końcu numer „Jocelyn Flores” był przecież zadedykowany jego przyjacielowi, który popełnił samobójstwo. Pewne jest jedno – płyta jest przepełniona emocjami i nie wypada jej nie sprawdzić.

 

4. Lil Uzi Vert – Luv is Rage 2

Chyba najbardziej niespodziewana z tych czterech premier. W końcu możemy się przekonać, nad czym pracował od czasu wypuszczenia singla „XO Tour Life”.  Jeżeli chodzi o gości, to można powiedzieć, że przełożył jakość nad ilość, bo na płycie usłyszymy The Weeknd i Pharrella Williamsa.